Obiecałam pomiary. Zrobiłam i się załamałam, choć też nie spodziewałam się niczego innego. Z niektórych miejsc niby zeszło po ok centymetrze ale to nie żaden sukces. Takie różnice mogą nawet zależeć od pory dnia czy zwykłej obsuwy centymetra... (pusty śmiech). zresztą umówmy się że w półtora miesiąca należało by się spodziewać czegoś więcej (oczywiście przy założeniu że robię niezbędne minimum... już nie mówiąc o dawaniu wszystkiego).
No więc pomiary kształtują się w ten sposób:
(Nie zawarłam wagi gdyż nie posiadam w domu a na siłowni, na którą chodzę nie działa jak należy. Kupię i dopiszę w jakimś kolejnym poście. Zresztą będę się wtedy ważyła na jednej dzięki czemu pomiary będą bardziej realistyczne).
Pomiary z dnia 22.01.2017 (kolejne 22 kwietnia)
Talia: 78 cm
Brzuch: 88 cm
Uda: 56 cm
Pośladki: 98 cm (!?) nawet wzrosło! :D
ramiona 26 cm
To by było na tyle. A do wiosny coraz bliżej....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz