
Snowboardzistka na płaskim ;)) i jej dobry ojciec :D
Poważnie... nie kłamane wcale (nie mogłam z tego wyjść potem:)

Ładne schodki...

Ławka Emerytów :D

Moja Mama ;))

A ta babcia to mój wspaniały faworyt- mistrz!! Podeszła tą ścianka do swojego domu ;D A jak szybko przebierała nogami..

Dziwnie się czułam tutaj.. na dole zebrał się dwuosobowy tłum gapiów- dwie staruszki. Patrzyły się i uśmiechały :D
\Tu mieszkaliśmy sobie ;)

Leszek

Ja z Leszkiem :D HaHaHaaa

W wielkim morzu, czyli basienie w którym nie dało się pływać GDYŻ miał ze 3 metry długości :D
Tak raziło. Chciałam mieć z moją Maiden zdjęcie :)
To taka grupa zjazdowa... na sam dół ósemką proszę panów i panie :)

z "KOCHANYM" braciszkiem moim... :)

Rodziciele.

Jan z Lechem.

Wszyscy przy tym robili zdjęcia więc my też!!

Relax pod ulubionym stokiem na którym zaliczyłam zjazd na plecach ;))

Choinka. :P

Leszek popisowy. :D

Wyciąg- Raj dla Piwoszy.

Wyciąg- Raj dla Smakoszy suchych paluszków.

Wywalił sie na płaskim :D:D:D

PEACE. Brother Power

Jaki Ojciec taki Syn. ; O

Cała grupa. Emerytów :P

Kocisław z Knajpy- był miły w dotyku ale podrapał mnie.. przemiły kocur :)

Mirka ułozyła najwyższą.. :)

Pies Blacky z Knajpy :)) KochaNY!! :)
Mieszkaliśmy we wsi o przyjaznej nazwie BARBIANO;) Codziennie Chodziłam spać miedzy 21 a 22 :)) przyjemne uczucie wyspania czułam ooooo 7:05. Nie chce mi się pisać, fajnie sie jeździło.. a nastepny raz dopiero za rok :((
Wspomne tylko jeszcze że w hotelu były cudowne łóżka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz