środa, 28 maja 2008

KombinacjaWieloznaczniePotępiona.








Świat stanął do dołu Głową. Wtorek zamienił się w słoneczna sobotę. Miała być stara Gazowania byl Wilanów. Nie ważne z czyjej to winy. Wraz z moją CzaRną towarzyszKą wielu spacerów zaatakowałyśmy nasze ulubione miejsce okolicy Wilanowa. Morysin i baszta z herbami Potockiego ktorych niestety nei widac z powodu remontu :( (swoją drogą mam nadzieję że remont wyjdzie na plus.). Niestety Fracheza nie umie robić zdjęć co stało się lekkim utrudnieniem. Przynajmniej było co robić.
Przedemną trzy mega dni :D Gdańsk->Szwecja->PanieńskiSiostry:)) Powodzenia?:) Dziękuję:**

2 komentarze:

Kasza-ze-sokiem pisze...

hej. Fajowe zdjęcia. baszta jest na mojej liście "koniecznie odwidzić"
pozdr.

Często-Gęsto pisze...

Polecam Polecam:) jest jescze głębiej w lesie inna baszta trochę mniejsza i jesczez nie ogrodzona :) a po drodze znikomy fragment jakiejs bramy:)

Pozdr!